
Maj zaczął się paskudnie i skończył pięknie. Piątego miesiąca roku przybiłam sobie piątkę. Napisałam sobie na ciele w miejscu w którym zrobiłam sobie kiedyś kuku – to minie.

Maj zaczął się paskudnie i skończył pięknie. Piątego miesiąca roku przybiłam sobie piątkę. Napisałam sobie na ciele w miejscu w którym zrobiłam sobie kiedyś kuku – to minie.

Właśnie mija 190 któryś dzień od kiedy nie przespałam ani jednej pełnej nocy. Ani jednej przez ponad pół roku. Kiedyś po jednej nieprzespanej nocy przesypiałam pół dnia. Bywałam wykończona; po imprezach, podczas studiowania… Parę nieprzespanych nocy bez wspomagaczy? Wydawałoby się niemożliwe, a jednak. Kiedyś pracując, nie spałam ponad 48 godzin. Nie polecam, chyba, że oczekujesz niespodziewanych halucynacji. To był mój rekord, choć czuję, że teraz podczas tej szalonej deprywacji, został spektakularnie pobity.