Uprawiam nałogowy sabotaż z własnym ja.

Uprawiam nałogowy sabotaż z własnym ja.
Nie dotrzymuję postanowień ale tylko tych danych samej sobie,
wywołuję dezorganizację, niepewność i szkodę.
Spędzam ostatnio ze sobą zdecydowanie więcej czasu niż zazwyczaj.
Zaczynam bawić się ze sobą w chowanego.
Tylko w tym Ja, mieści się wiele Ja.
I one w ostatnim czasie są niepodporządkowane,
jedne przejmują kontrolę i rządzą non stop,
inne te których akurat teraz potrzebuję spieprzyły gdzieś.
Postanowiłam je wszystkie odnaleźć.
Rozebrać.
Ustawić w rzędzie.
Nadać im imiona.
A później dać im wszystko to czego chcą.

Read More

Na moich oczach jest ponad dziewięćset blizn.

Na moich oczach jest ponad dziewięćset blizn.
Pani Borucka powiedziała, że weterani wojenni często tyle nie mają, tylko, że oni są szorstcy a pani bardzo emocjonalna. Pani Błażucka mówiła kiedyś, że przy takiej wrażliwości mózgu ciężko o emocjonalny spokój. A mama od zawsze powtarzała – bądź czujna. Wyćwiczyłam tę czujność i czułość perfekcyjnie. Niektórzy tę umiejętność nazywają nadwrażliwością. To w życiu się przydaje i przeszkadza, nie mogę się zdecydować które z nich przechyla wagę.

Read More

godzina 16 coś, McDonald

Śniadanie wegańskie jem w McDonalds w Auchan, teatralne scenariusze czytam.
Na przeciwko licealne towarzystwo siedzi.
Ahmed z piękną, ciemną skórą gość, trzy dziewczęta i Dawidek.
Ahmed kontynuuje rozmowę, od pracy mnie odrywa.
– wszędzie mogą być ludzie o innej orientacji. w szkole, w klasie, tu nawet w mcdonaldzie
Dawidek po chwili namysłu odpowiada – no ten Sebastian, ten z takim czerwonym… pędzlem…

Read More

wy nieczuli troglodyci.

Po pierwsze; mój wrażliwy mózg nie toleruje migających efektów, ale zapowiedź filmów gutkowych uwielbiam i to jedyne efekty specjalne, które zaczynają się jeszcze przed seansem i są spoko. Efekty specjalne, które wy współtowarzysze-widzowie wytwarzacie są uciążliwe i podejrzewam, że nikomu poza wami niepotrzebne. Błagam więc, nie gadajcie w kinie. Nie interesują mnie wasze myśli i komentarze, często jestem już dużo dalej i głębiej. Widzimy to samo, analizujemy inaczej. Wkradanie się w moje myśli uważam za niegodne, nie mogę w tych warunkach interweniować, nie mogę wam przerwać wy nieczuli troglodyci.

Read More

bandziorzy geje.

– A na tej Marywilskiej to coś jeszcze jest poza sklepem z kosiarkami?
– Nie wiem, nigdy nie zwiedzałam tego terenu, poza halami na których jest plan.
– Plan czego?
– Filmowy plan.
– A to pani jest gwiazda?
– Nie, nie jestem.
– Jak to?
– Jestem aktorką, to moja praca, moja codzienność.
– Ja ostatnio poznaję ciekawe osoby.
– Kogo pan poznał?
– No dzisiaj to jechałem z dziewczyną, taką drobną, no, jak pani, ona na motorze z koleżanką po Grecji jeździ. Dzisiaj to jechaliśmy po jakieś dentki, dętki czy coś. Później to wsiadła taka kobieta już, no, z Niemiec. Na Odlewniczą ją wiozłem na egzamin. Chce się nauczyć jeździć. Chyba jeździ ale tam u Niemców. Tu se zrobi, będzie miała taniej. No i jechałem kiedyś z takim aktorem co jest statystą, a teraz to w ogóle awansował i jeździ samochodem po tym planie. Kiedyś to tylko stał, później zobaczyli, że on zdolny i obrotny to mu dali jedno słowo powiedzieć. Później już parę słów i teraz dobrze zarabia.

Read More

Oh my gad.

Po całym dniu na planie, wysiadam z samochodu transportowego w centrum mego pięknego miasta. Piekące podbicia stóp po całym dniu w szpilkach nie pozwalają mi o sobie zapomnieć, ale idę.
Siostra kończy jutro czterdzieści jeden lat, po prezent więc zmierzam do Sephory w domach centrum, której już tam nie ma okazuje się, więc sprawdzam gdzie kolejna najbliższa. Przystaję na chwilę, wzrok do wyświetlacza telefonu kieruję. Stopy z butów na zmianę wyjmuję i nagle na parę centymetrów od mojej twarzy wyrasta mężczyzna.
Odskakuję nieco, opadam na stopy bolące. Wzrokiem pytam „co do kurwy” a on się uśmiecha i nic.

Read More

1 2 3 4 5 7