sprzedam zupkę chińską za pięć dych.

Mieszkał kiedyś ze mną pies, na imię miał Black’ie, o siedemnastej kiedy zaczynały się wiadomości siadał, patrzył na zegar wyświetlany na ekranie i wył. Nie wiem dlaczego. Kiedy pojawiał się Maciej Orłoś, pies odchodził a ja razem z nim. Nigdy nie oglądałam wiadomości. W moim dorosłym życiu wielokrotnie spotkałam się z opiniami, że jestem dziwna, bo powinno mnie interesować co się dzieje na świecie. A mnie przecież interesuje, ale nie to co mówią w wiadomościach. Nie scrolluję tablicy Facebooka, nie oglądam przypadkowych zdjęć na Instagramie, szukam konkretów. Przez większość życia nie oglądałam telewizji, poza programami o zwierzętach z mamą, niedzielnego macgyvera z tatą, cartoonnetwork podczas posiadania wirusów, no i może nastoletnim epizodem z Mtv. Teraz, kiedy panuje pandemia, czytam i oglądam więcej, ale w dalszym ciągu staram się wybierać sama. Ani razu nie włączyłam wiadomości żadnej ze stacji tv, wskakując w świat internetu manewruję pomiędzy doniesieniami o sytuacji, żadnej nie neguję, żadnej nie potwierdzam. Historia innych i moje doświadczenia uczą mnie by nie być pewnym, by poddawać w wątpliwość. W ciągu ostatniego miesiąca słuchałam i czytałam wypowiedzi polityków, naukowców; fizyków, biologów, humanistów, użytkowników portali społecznościowych. Jedni powtarzają za drugimi, każdy co innego. Pierwszy lepszy news uznajemy za jedyny słuszny, niesiemy go, kolorujemy barwami, które sami posiadamy, a później jak w głuchym telefonie przekazujemy zniekształcone informacje, zabarwione własnymi poglądami. Przyglądam się typom matematycznym i emocjonalnym. Czasami mówią o tym samym używając innych słów, przez co zupełnie się nie rozumieją. Kłócą się o swoje racje, szukają sojuszników, nikt nic nie wie, wszyscy informują. Jak w każdej sprawie ustawiają się na kontrze, są ci co umierają ze strachu i ci co bagatelizują niczego się nie bojąc. Wiem gdzie w piramidzie Maslowa siedzi poczucie bezpieczeństwa i jak ważna jest dla ludzi pozorna kontrola rzeczywistości. Ład na który całe życie pracowali. Nie wiem czy jest ktoś, kto lubi kiedy się  mu przewraca budowaną długo wieżę z klocków. Ludzie umierają. Podobno co cztery sekundy ktoś umiera. A kiedy obserwuję przeskakujące liczby na worldmeters to mój wzrok za nimi nie nadąża. Dziś umarło 146 tysięcy 436,7,8,9… nie byłam tam dłużej niż cztery sekundy, a ta liczba zmieniła się więcej niż raz. 349 tysięcy się urodziło, to dużo więcej niż umarło.
A gdybyśmy tak w wiadomościach mówili o wszystkich narodzinach? To też prawdopodobnie stało by się przerażające. 802.061.030 osób nie ma dostępu do bezpiecznej wody pitnej. $ 109.448.365 coś coś coś, są tu kolejne  3 cyfry ale tak zapitalają, że nie jestem w stanie ich uchwycić – tyle pieniędzy wydano na narkotyki w tym roku. Pisałam już kiedyś o liczbie Dunbara, wyznacza ona maksimum istot ludzkich z którymi możemy utrzymywać bliskie stosunki. Postrzegamy ich jako ludzi, jesteśmy w stanie utożsamić się, zrozumieć, wykazujemy w stosunku do nich empatię. Są to dla nas jednostki, które mają swoje uczucia, osobowości, marzenia. Są wartościowi, bliscy, nasi. Mogą stać się członkami naszego stada. A co z resztą wykraczającą poza tę liczbę? Dehumanizacja. Czy coś w tym złego? Tak po prostu działa nasz mózg.
Smuci cię bardziej śmierć matki czy 483093 Azjatów? Oni wszyscy umierają tak jak twoja matka. Dobrze by było gdybyśmy nie zapominali o tym, że poza sferą, którą ogarnia nasz mózg jest jeszcze tych sfer tyle co innych ludzi. Tyle strachów, odwagi, nadziei. Nie mam pojęcia o co chodzi z tym koronawirusem, pewnie się dowiemy za jakieś trzydzieści, pięćdziesiąt lat. Może ja się jeszcze dowiem, kolejne pokolenia mogą być już mniej zainteresowane. Historia jest o tyle ważna, że można się nauczyć nie powielania błędów innych. Ja, dla jasności, nie uczę się nawet na swoich choć nieustannie się staram. A teraz, kiedy od miesiąca zmieniam codzienność, kiedy przyglądam się swojemu środowisku, choćby zawodowemu, gdzie na ringu stoją ci którzy się wstrzymali i nie działają, a ci co robią, nawet rękawic nie podejmują. Po cóż tam stoicie z pianą na ustach? Przecież ci co robią, są zajęci, nie przyjdą. Walczyć, walczyć, wszyscy walki żądni, zwłaszcza anonimowe internetowe trole. Przekrzykują się bezdźwięcznie kto więcej makaronu kupił w dyskoncie. Jako fanka teorii spiskowych i spraw do wyjaśnienia niemożliwych, czytam o takowych doniesieniach, czytam komentujących; tych co są pewni spisków i tych którzy są pewni, że spisków nie ma. Czytam słowa pani Browne, która dwanaście lat temu pisała o chorobie układu oddechowego, która rozprzestrzeni się po świecie w roku 2020 i zniknie nagle tak szybko jak się pojawiła. Przeskakuję do pana Jackowskiego, coby znaleźć co on na to, czy też to przewidział. A on spokojnie herbatę popijając na youtubie, mówi radiowym głosem, że się specjalnie nie przejmuje. Operuje liczbami i nic nie mówi o tym co czuje. Nuda, aż tu nagle, w oknie obok, komentarze przeskakują w tempie takim jak te dzienne zgony.
sprzedam zupkę chińską za pięć dych.
ja kupiłem paletę wódki a jakiś prof w telewizji powiedział, że to nie działa bo trzeba sobie wlać do płuc wtf
polska nie zginie mamy ziemniaki i kurczaki
boje się koronowirusa.
śmiertelność we włoszech ponad 60% matoły
5G depopulacja
pozdrawiam z Francji u nas wszystko jest w sklepach
wszyscy zdechniemy
co mamy robić?
kara boża
Iluminati mówią o roku Tygrysa, to jeszcze nie teraz ludzie
to nie prawda, pracuje w szpitalu, nasz ordynator płakał
niech mi ktoś powie czemu tak schodzi mydło w sklepie?
niewolno ci muwic prawde
obejrzyjcie zeitgeist będziecie wiedzieli skąd się biorą wirusy i wojny
ja się zastanawiam co będzie jak się uaktywnią komary
babka w sklepie dziś brała 25 kilo jprdl
SPRZEDAM MAKARON RYŻ PAPIER MASECZKI DOBRE CENY
mąkę kupię, masz?
takie głupoty piszecie, że zaczynam wierzyć korwinowi
po chuj latacie na wakacje wasza wina
Rothshildowie zacierają rączki
oddam nogę na bigos
w cieniu wirusa powstają zarządzenia
szukam dziewczyny do ruchania
to nie polski rząd
oglądamy z mamusią bardzo pana lubi
trzeba kupić miejsce na cmentarzu bo będą kolejki
a ja postanowiłem żyć póki nie umrę.
Obywatele tego kraju dziękuję wam za to, że się dzięki wam uczę, dziękuję eksperci od wszystkiego, dziękuję wam wszystkim pewnym swoich przekonań, toż to mnie tylko umacnia w tym; że ten co pewny za dużo nie rozważa. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *